MIEJSCA BLISKIE I DALEKIE
TE, KTÓRE WARTO ZOBACZYĆ
Fiordland, Nowa Zelandia
Milford i oposy 2013.04.16
Nowozelandzki Fiordland na Wyspie Południowej to kraina rodem z baśni. Fiordy, strzeliste szczyty górskie i otaczające je lasy deszczowe tworzą wyjątkową mieszankę piękna.
Fiordland, Nowa Zelandia
Slalom między oposami
120-kilometrową drogę prowadzącą z Te Anau do brzegu fiordu Milford Sound pokonywałem nocą. Jazda trwała długo, nie tylko dlatego, że kręta droga wiodła przez góry i las. Prawdziwym powodem kłopotów były oposy, wybiegające co chwila z leśnej gęstwiny na środek asfaltu. Co gorsza, potężny camper van oświetlający drogę swymi reflektorami wcale ich nie płoszył. Stawały zaciekawione i patrzyły ufnymi oczkami w stronę zbliżającego się pojazdu nie ruszając się wcale z miejsca. Musiałem więc ciągle zwalniać i zwalniać, albo wykonywać karkołomny slalom pomiędzy nie zdającymi sobie w ogóle sprawy z zagrożenia zwierzakami – niczym wytrawny narciarz na alpejskim stoku. Czasem oposy wpadały na jezdnię tak wielką gromadą, że trzeba było się po prostu zatrzymać.
Brzydsze oblicze Nowej Zelandii
Te całkiem sympatyczne ssaki, zaliczane do rodziny torbaczy, sprowadzone zostały w XIX wieku z sąsiedniej Australii – podobno do celów futrzarskich. Rozmnożyły się szybko i zamieszkały w lasach deszczowych. Obecnie stanowią poważny problem, gdyż przyczyniają się do niszczenia drzewostanu, a na dodatek rozsmakowały się w ptasich jajkach. To z kolei, co oczywiste, bardzo źle wpływa na populację nowozelandzkiego ptactwa – jak to zawsze w systemie naczyń połączonych, jakim jest przyroda. Dlatego w Nowej Zelandii opos (ang. possum) nie tylko nie podlega tak jak w swej ojczyźnie ochronie, ale jest wręcz tępiony przez miejscowych. Przejechanie go na drodze samochodem nie należy tam do czynów, których należałoby się wstydzić czy żałować. Jest raczej dla wielu powodem do dumy. Zdumiony przybysz z Europy patrzy na takie traktowanie dzikiego zwierzęcia jak na barbarzyństwo. No bo jak by nie patrzeć, jest to barbarzyństwo, na które jedyną reakcją może być protest i brak przyzwolenia.
Fiordland, Nowa Zelandia
Olśniewający widok
Wreszcie, po kilku godzinach nocnej jazdy dotarłem w miejsce, gdzie droga się urywała. Znalazłem się więc na końcu świata, na peryferiach Wyspy Południowej. Coś jak w lofockim A albo na Nordkappie. W nocy nie było wokół nic widać, nie pozostawało więc nic innego do roboty, jak położyć się spać.
Wczesnym rankiem moim oczom ukazał się bajkowy widok, jakby malowany pędzlem mistrza pejzażu. Jej punkt centralny stanowił stromy wierzchołek góry Mitre Peak, prezentowany często na tutejszych pocztówkach. Trudno było wprost uwierzyć, że jeszcze gdzieś na świecie poza Norwegią mogą znajdować się tak oszałamiająco piękne fiordy, których brzegi na dodatek porasta subtropikalna roślinność – taka dziwna, niczym przeniesiona przez jakiegoś czarodzieja z zamierzchłej przeszłości, okresu jury czy kredy...
Na szczęście miałem aparat, pobiegłem więc od razu na kilkunastominutową sesję. Potem był rejs statkiem po zatoce, podziwianie krajobrazów, grzejących się na słońcu fok i wizyta w mini-oceanarium. No i nie kończące się zachwyty.
Fiordland, Nowa Zelandia
Trochę morze, trochę jezioro
Zatoka Milford (Milford Sound, po maorysku Piopiotaki) jest jednym z 14 nowozelandzkich fiordów zlokalizowanych w regionie Fiordland. Z wszystkich najbardziej wysuniętym na północ i jedynym, do którego dotrzeć można samochodem. Ma 20 kilometrów długości, a powstał podczas ostatniej epoki lodowcowej, kiedy do wyżłobionej przez schodzący do Morza Tasmana doliny wlała się słona, oceaniczna woda.
W rejonie fiordu Milford Sound utworzono Park Narodowy, który został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Jego unikalność polega na połączeniu środowiska morskiego i jeziorowego. Woda w zatoce ma trzy warstwy: słoną, mieszaną i słodką, zasilaną wodą pochodzącą z rzek oraz wodospadów. Ma to duży wpływ na ekosystem, gdyż brak tu charakterystycznych dla mórz skorupiaków, mięczaków i wodorostów. Zatoka ma też ciekawy przekrój: przy połączeniu z morzem jest stosunkowo płytka, a dalej, w strefie środkowej – głęboka.
Do najciekawszych gatunków zwierząt zamieszkujących okolice Milford Sound należą rzadkie ptaki: nielot takahe (uważany do 1947 roku za wymarłego) oraz przypominająca sowę papuga kakapo.
Te Anau, grudzień 2005
Tylko podróż jest prawdziwym życiem, jak i prawdziwe życie jest podróżą.
Jean Paul
Galeria - Fiordland, Nowa Zelandia
Fiordland Fiordland Fiordland Fiordland Fiordland Fiordland Fiordland Fiordland Fiordland Fiordland Fiordland Fiordland Fiordland
Copyright © 2013 www.bliskieidalekie.pl | Designed by melonio.pl
Polityka prywatności cookies